– Co ty wyrabiasz? Ubieraj się natychmiast! – Lyra otworzyła szeroko oczy, patrząc, jak Valerius od niechcenia zdejmuje z siebie ubrania, nawet nie pomyślawszy, że takie zachowanie w jej obecności jest wysoce niestosowne. Jak ten mężczyzna mógł być aż tak bezwstydny?!
Czy to był alfa lupinów?!
– O co chodzi? To mój pokój, mogę w nim robić co mi się żywnie podoba – odparł niedbale, odrzucając koszu
















