Valerius wyglądał groźnie, widząc, jak Mordred zadaje Lyrze ból, zaciskając dłoń na jej łokciu tak mocno, że alfa wydał z siebie niebezpieczny warkot, piorunując mężczyznę wzrokiem, ale ten po prostu powiedział coś tak potwornego, że Lyra westchnęła z przerażenia.
– Zabij się na moich oczach, albo ja zabiję ją na twoich, wybieraj mądrze – powiedział obojętnie Mordred. Jego wzrok spoczywał na Lyrze
















