Lyra wpatrywała się gniewnie w mężczyznę o imieniu Silas, który właśnie ją spoliczkował. Jej oczy płonęły gniewem.
"Odpowiedz na moje pytanie." Silas wyglądał na znudzonego tym pytaniem i nią samą; spędził tu już ponad dwie godziny, ale nie uzyskał żadnych rezultatów.
Lyra miała już tego dość. Wpatrywała się w Silasa, lecz po chwili kącik jej ust uniósł się i zachichotała z drwiną.
"O co chodzi?"
















