Lyra obudziła się z bólem głowy, gdy jasne światło słoneczne uderzyło ją w twarz, raniąc jej oczy. Zrzędziła, bo było zbyt jasno jak na jej zaspany stan, ale kiedy rozejrzała się za kocem, by się schronić, nie mogła go znaleźć.
A kiedy chciała użyć poduszki, by osłonić oczy i spać dalej, ktoś jej ją zabrał.
W końcu mogła jedynie jęknąć i użyć obu dłoni, by się zasłonić.
– Zamierzasz jeszcze spać?
















