Nikołaj zarzucił Hazel przez ramię, klepiąc ją kilka razy po tyłku, idąc do środka. Po pierwszym klapsie kazała mu przestać, bo personel w domu mógł ich zobaczyć, ale zrobił to znowu. Przestała mu mówić, co ma robić, bo i tak robił, co chciał.
Weszli do jego pokoju, a Nikołaj nalał im ciepłej wody do wanny, żeby pomóc złagodzić stres i napięcie dnia.
Hazel zdążyła się już rozebrać, kiedy Nikołaj p
















