Uciekająca narzeczona króla likanów

Uciekająca narzeczona króla likanów

Autor: Aeliana Moreaux

Rozdział 3 - Parna noc z nieznajomym
Autor: Aeliana Moreaux
2 mar 2026
SAGE Znalazłam się w luksusowym hotelu i nie do końca pamiętałam, jak tam trafiliśmy. Było to jedno z tych miejsc, gdzie luksus był widoczny na każdym kroku. Ale szczerze mówiąc, w tamtym momencie nie dbałam o szczegóły. Kręciło mi się w głowie, nie od wytwornego otoczenia, ale od zniewalającego zapachu mężczyzny, z którym byłam. To było jak wejście w wir, a wszystko inne po prostu zniknęło. Zapach tego mężczyzny otulał mnie, sprawiając, że zapomniałam o wszystkim. Był to zapach trudny do opisania, ale pociągający – mieszanka jego perfum i naturalnego zapachu jego skóry. Szczerze mówiąc, nie miało znaczenia, jak się tu dostaliśmy. Liczyło się tylko to, że byłam z nim, zagubiona w jego obecności. Pokój, w którym się znajdowaliśmy, był godny króla. Stało w nim królewskie łoże, które wyglądało na zbyt wygodne, by mu się oprzeć, ozdobione miękką pościelą i puszystymi poduszkami. Cały wystrój sprawiał wrażenie królewskiego, jakbyśmy byli w pałacu. Ale te wszystkie luksusy nie mogły przykuć mojej uwagi. Mój umysł był pochłonięty mężczyzną, którego usta były złączone z moimi, i sposobem, w jaki jego dotyk sprawiał, że moje serce biło szybciej. "Aaahhh..." – wydałam z siebie cichy jęk, gdy jego usta zaczęły przesuwać się w dół mojej szyi, ku dolinie między piersiami. Każdy ślad pocałunków rozpalał moje ciało żywym ogniem. Czułam ciepło jego ciała w każdym włóknie mojej istoty. W całym ciele czułam fale ekstazy, gdy każdy dotyk wzniecał piekło pożądania. Uczucie gorąca jego ciała przenikającego moje wystarczyło, by doprowadzić mnie do szaleństwa. Wygięłam plecy w łuk, gdy elektryzujący wstrząs rozkoszy przeszył mnie, kiedy jego dłonie badały moje krągłości. Próbując ukryć zdławiony oddech i jęk, który próbował wydostać się z moich ust, desperacko chwyciłam krawędź poduszki. Ale moje próby spaliły na panewce, gdy wciągnął mój wrażliwy sutek do ust i drażnił go swoim figlarnym językiem. "K*rwa!" – zaklęłam głośno, nie mogąc powstrzymać się od wydania dźwięku. Jego prawa ręka nie przestawała, przesuwając się w dół mojego brzucha do centrum mojej najbardziej intymnej części. Wydałam krótki wdech, gdy jego zręczne palce zaczęły pieścić mój najdelikatniejszy obszar, rozpalając moje zmysły do tego stopnia, że ledwo mogłam złapać oddech. Połączenie odurzającego działania alkoholu i wykwintnej rozkoszy wywołanej jego dotykiem sprawiło, że moje myśli wirowały w karuzeli doznań. Świat zdawał się rozpływać, pozostawiając jedynie pulsujący rytm naszego wzajemnego pożądania, gdy tańczyliśmy w rytmie przyjemności, którą tylko my mogliśmy usłyszeć. Z każdym pociągnięciem jego palców czułam się tak, jakby odkrywał sekretny język, ukrytą symfonię ekstazy, która przetaczała się przeze mnie jak fala pływowa. Moje ciało reagowało chciwie na każdy jego dotyk, a ja oddychałam krótkimi, płytkimi haustami, poddając się euforycznemu tornadu uczuć. Moje palce u stóp podkurczyły się, gdy zaczęłam czuć mrowienie narastające w dole brzucha. Wiedziałam, że nie potrwa długo, zanim osiągnę szczyt orgazmu. Wygląda na to, że on zna moje ciało lepiej niż ja i również czuje, że zaraz dojdę. "Aaahhhh!" – krzyknęłam z rozkoszy, gdy wsunął palec w moje wejście. Byłam tak mokra, że jego palec bez wysiłku wślizgnął się do mojego wnętrza. Poruszał palcem w przód i w tył, jednocześnie kontynuując spijanie mojego oddechu. Nie wiedziałam, gdzie odwrócić głowę, podczas gdy moje ciało czuło każdy ruch jego palca wewnątrz mnie. "K*rwa! Dochodzę!" – jęknęłam głośno, gdy moim ciałem wstrząsnęły dreszcze w ogromnej ekstazie. Oddychałam ciężko, powoli otwierając oczy po tym oszałamiającym orgazmie. Wstrzymałam oddech, gdy powitały mnie te same magnetyczne oczy, gdy powoli otworzyłam swoje. Przełknęłam ślinę, próbując pozbyć się niewidzialnej guli w gardle, obserwując, jak unosi palec z mojego wnętrza do swoich ust. Zlizał każdą uncję moich soków ze swojego palca. "Słodka" – szepnął, nie zrywając naszego kontaktu wzrokowego. Myślałam, że to koniec, ale moje oczy rozszerzyły się, gdy powoli opuścił głowę w stronę centrum mojej istoty. "Czekaj!" – krzyknęłam, próbując powstrzymać go przed zejściem niżej. Ale było już za późno. Mój protest zmienił się w głośny jęk, gdy jego grzeszne usta dotknęły mojego środka. "Aaaahhh... k*rwa!" Moja dłoń natychmiast wylądowała na jego głowie, a palce wczepiły się w jego włosy, gdy próbowałam zrozumieć to nieznajome uczucie, które ogarniało całą moją istotę. Jego język poruszał się w cudownym rytmie, muskając i pieszcząc moje najbardziej intymne miejsce, jakby delektował się ulubionymi lodami. Uczucie było elektryzujące, wysyłając fale rozkoszy przez całe moje jestestwo. Dopiero co przeżyłam intensywne spełnienie, ale gdy jego wprawne usta kontynuowały swój grzeszny atak, nie byłabym zaskoczona, gdybym uległa kolejnej fali ekstazy. Doznania były niepodobne do niczego, co kiedykolwiek czułam, a każde figlarne pociągnięcie jego języka tworzyło symfonię przyjemności, która groziła przejęciem moich zmysłów. To było tak, jakby opanował sztukę rozkoszy, wiedząc dokładnie, jak grać na moim ciele jak na precyzyjnie nastrojonym instrumencie. Z każdą mijającą chwilą czułam, jak poddaję się odurzającym doznaniom, które tkwił swoimi grzesznymi ustami. Każde muśnięcie jego języka, każda kusząca pieszczota, wydawały się tańcem pożądania, nieodpartym zaproszeniem do zgłębiania otchłani cielesnej namiętności. Moje palce instynktownie chwyciły pościel, moje ciało wygięło się w odpowiedzi na niezaprzeczalną rozkosz, która przeze mnie przepływała. Z każdą mijającą sekundą czułam, że zbliżam się do kolejnego spełnienia, moje oddechy zamieniły się w urywane westchnienia, gdy balansowałam na krawędzi rozkoszy. Czułam narastające we mnie gorąco – płonące piekło pragnienia, które opierało się wszelkim ograniczeniom. Moje jęki stawały się głośniejsze, będąc świadectwem czystej intensywności przyjemności, której teraz doświadczam. Z każdą chwilą moja potrzeba spełnienia stawała się coraz bardziej natarczywa i znalazłam się na krawędzi orgazmu. Jak na zawołanie, moje ciało zaczęło drżeć z ogromnej rozkoszy, gdy on kontynuował lizanie mojego wnętrza. Straciłam poczucie czasu, kiedy to się zaczęło, a kiedy skończyło. Pamiętam tylko tę pamiętną rozkosz, którą zafundował mojemu ciału. Kontynuował pieszczoty językiem, spijając każdą kroplę moich soków, dopóki nie był w pełni usatysfakcjonowany. Gdy skończył, powoli wczołgał się z powrotem na mnie i ustawił się między moimi nogami. Przełknęłam ślinę, patrząc, jak rozpina spodnie i powoli je zdejmuje, odsłaniając całe swoje ciało tuż przed moimi oczami. Przełknęłam ciężko, próbując sobie wyobrazić, jak jego wielka męskość zmieści się w moim nietkniętym kwiecie. "Jesteś dziś moja, kociaku" – szepnął z figlarnym uśmieszkiem na ustach. Następnie potarł czubkiem swojego członka o moje wejście. Każde pociągnięcie wysyła dreszcz do każdego włókna mojej istoty. Przygryzłam dolną wargę, próbując powstrzymać się od skomlenia, gdy zaczął wpychać we mnie swój ogrom. Z każdym calem, który wsuwa do środka, czuję się, jakby ostry miecz przecinał mnie na pół. Wbiłam paznokcie w jego skórę, znosząc ból. "Tak cholernie ciasna" – jęknął, kontynuując wsuwanie się w moje wnętrze. Minuty wydają się wiecznością, gdy ból przeszywa mnie na wskroś, podczas gdy on kontynuuje inwazję na całą moją istotę. Zorientowałam się, że wbił już całe swoje ciało we mnie, dopiero gdy zaczął poruszać się nade mną. "Oddychaj" – szepnął mi do ucha. Wtedy zauważyłam, że wstrzymywałam oddech przez coś, co wydawało się wiecznością. Pozostaliśmy w tej pozycji przez kilka minut, dopóki moje wnętrze nie przystosowało się do jego rozmiaru. Poczuj, że jestem gotowa na następne, szepnął ponownie. "Teraz będę się ruszał" – powiedział swoim bogatym barytonem. **************

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 - Parna noc z nieznajomym – Uciekająca narzeczona króla likanów | Czytaj powieści online na beletrystyka