SAGE
Wyjrzałam przez okno. Oceniłam swoje opcje ze zmarszczonymi brwiami. Brama była silnie strzeżona i wiedziałam od razu, że to nie jest najlepsze wyjście. Nie było mowy, bym mogła stawić im czoła w otwartej walce.
Frustracja bulgotała we mnie, gdy uświadomiłam sobie brak znajomości pałacu. Każdy zakręt był potencjalną pułapką; każdy korytarz labiryntem niepewności. Ale nie mam czasu do straceni
















