MATURE CONTENT
SAGE
Złapałam oddech, desperacko łaknąc powietrza w chwili, gdy jego usta wreszcie opuściły moje. Ten pocałunek w niczym nie przypominał tego, który dzieliliśmy wcześniej. Był bardziej drapieżny, niemal gorączkowy, z głodem, który wstrząsnął mną do głębi. Jego uścisk był nieustępliwy, jakby puszczenie mnie miało złamać coś kruchego w nim samym.
Oddychałam urywanymi haustami, próbują
















