SAGE
– Idziemy spać? Miałyśmy długi lot i potrzebujemy odpoczynku. Niezależnie od powodu, dla którego tu przyszedłeś, sugeruję, żebyś wrócił jutro – powiedziałam bez ogródek. Nie zadałam sobie trudu, by ukryć irytację.
– Pani! – sapnęła Elara obok mnie, przerażona moim tonem. Jej szeroko otwarte oczy przeskakiwały między mną a królem, jakby bała się, że w każdej sekundzie może rozpętać się burza.
















