SAGE
Dyszałam ciężko, gdy w końcu uwolnił moje usta. – Myślałam, że nie zrobisz nic wbrew mojej woli? – zapytałam, próbując złapać oddech.
Kącik jego ust uniósł się, jakby z całych sił starał się ukryć uśmiech. Mimowolnie mój wzrok padł na jego wargi. Nagle zaschło mi w gardle, gdy patrzyłam, jak przygryza dolną wargę, próbując powstrzymać ten uśmiech.
– Nie odepchnęłaś mnie. Więc zakładam, że nie
















