SAGE
– Podobało mi się wspólne śniadanie, kotku – powiedział Titus po tym, jak skończyliśmy jeść.
– Nie mogłabym powiedzieć tego samego, Wasza Wysokość – odpowiedziałam ze sztucznym uśmiechem przyklejonym do ust.
W odpowiedzi tylko zachichotał. – Muszę już iść. Do zobaczenia później – rzucił, po czym złożył szybki pocałunek na moich ustach.
Wciąż nie byłam przyzwyczajona do tego, że całował mnie,
















