SAGE
Wmaszerowałam z powrotem do swojej komnaty; każdy krok wydawał się cięższy od poprzedniego. Mój umysł był wirującym chaosem frustracji i zmieszania, a ciężar słów Titusa wciąż na mnie ciążył. Gdy dotarłam do drzwi, pchnęłam je bez pukania, a siła uderzenia sprawiła, że zawiasy jęknęły protestująco.
W środku Elara była zajęta przygotowywaniem mojej sukni na ten dzień. Jej dłonie wygładzały del
















