– Rowan? – pisnęła Genevieve Haverford z łazienki, a jej stopy zastukały o marmurową podłogę, gdy podeszła do niego. – Dlaczego nie pozwolisz mi urządzić tego domu? Wydaje mi się taki martwy.
Rowan westchnął, odwracając się lekko w jej stronę, a chłód w jego wyrazie twarzy złagodniał, gdy na nią spojrzał. – Dom wygląda zupełnie dobrze, Genevieve Haverford.
„Dlaczego nie pozwolisz jej go urządzić,
















