— Jak to możliwe? — zapytał Rowan, ściskając mocno dłoń Carys i wbijając wzrok w pana MacKennę. Czuł napięcie w jej palcach, które było echem jego własnego niepokoju.
Nie było tajemnicą, jak zginęli Haverfordowie. Tragiczny wypadek, który pochłonął życie obojga małżonków. Mimo to, choć wszystko wskazywało na niefortunne i nieuniknione zdarzenie, Rowan zawsze miał swoje wątpliwości.
— Jestem tego a
















