– Wyjdź za mnie, Genevieve – wyrzucił z siebie Rowan, a jego głos drżał, gdy klęczał na ziemi, trzymając pierścionek, który kupił cztery lata temu. Słowa te brzmiały niewłaściwie i z powodów, których nie potrafił pojąć, pragnął, by odmówiła.
Oczy Genevieve rozszerzyły się, a jej dłoń ześlizgnęła się z klamki. – Rowan? – szepnęła, a na jej twarzy odmalował się szok.
Co on wyprawiał? Powinien być sz
















