Carys wymknęła się, nie mogąc opanować przemożnej chęci bycia samą. Wszystko wydawało się nie na miejscu. Jak to możliwe, że Emmeline to Haverford? Jak mogła być tak ślepa na prawdę o swojej najlepszej przyjaciółce?
Szła przed siebie, szukając schronienia, gdzie mogłaby zebrać myśli bez niczyjej ingerencji. Jej kroki niosły się echem po cichym korytarzu, gdy zgodnie ze wskazówkami Alarica kierował
















