– Czy ona to zdezynfekowała? – zapytał Rowan z zagadkową miną, wyciągając pustą kartkę w stronę Victorii. Ta wzięła ją i przybliżyła do nosa.
Zakaszlała lekko, wyczuwając zapach intensywniejszy niż można by się spodziewać. – Jest zdezynfekowana, proszę pana. Karta również – odpowiedziała, oddając mu arkusz.
Przyjął pustą kartkę, oszołomiony tym, dlaczego wysłała ją razem z kluczami.
– Proszę pana,
















