— Od jak dawna tu jesteś, Amaro?
Cordelia nie zamierzała odpuścić. Jak to możliwe, że Alaric mógł mieć dziecko, o którym ona nie miała pojęcia? I to nie z byle kim, ale z jej służącą — nędznicą, która sprzątała te same podłogi, po których ona stąpała.
Jeszcze bardziej irytowała ją siedząca naprzeciwko dziewczyna, która wpatrywała się w nią bez cienia strachu.
— O to powinnaś zapytać swojego syna,
















