— Carys? — Alaric zmrużył oczy, oczekując wyjaśnień, gdy oboje sprzątali ze stołu. Vaughn, po tym jak Carys odmówiła wyjazdu na Harvard, był cichy przez resztę lunchu. Musiał to wziąć sobie do serca.
— Nigdy nie wypowiadałeś mojego imienia w taki sposób, Alaric — odpowiedziała Carys, kierując na niego swój wzrok. — Cóż, powiedzmy, że to mój sposób na przeprosiny za to, że byłam opryskliwa wtedy u
















