– Cieszę się, że znowu możemy tak podróżować – powiedziała Emmeline, idąc z Carys w stronę terminala. Miała na sobie obcisłą białą sukienkę i okulary przeciwsłoneczne.
Carys uśmiechnęła się, pchając swój niewielki kufer z ubraniami. Tym razem postanowiła nie wydawać pieniędzy Alarica, skoro nie miała zamiaru się z nim wiązać.
Carys, ubrana w szykowną, zwiewną sukienkę maxi, z gracją poruszała się
















