– Samolot jest gotowy, proszę pana – oznajmił Greg w momencie, gdy Rowan wyszedł ze swojego gabinetu do recepcji. Victoria szła tuż za nim, trzymając służbowy tablet.
Przez chwilę Victoria wpatrywała się w pana Vane’a z szoku. Czy wybierali się gdzieś tak daleko, że wymagało to użycia prywatnego odrzutowca? Dlaczego jej o tym nie poinformowano?
– Nie potrzebuję go, Greg. Przygotuj samochód – odpar
















