— Mówiłam ci, że nic z niego nie będzie, ale ty nie słuchasz! — Głos pani Cordie niósł się echem, gdy Rowan szedł do salonu swojego ojca. Ostatnio często bywał w tym budynku.
Musiał przekonać ojca, że naprawdę się żeni. W przeciwnym razie nigdy nie czerpałby przyjemności z przebywania w miejscu, które skrywało tak wiele bolesnych wspomnień.
— Zamknij się, Cordie. On jest o niebo lepszy od Alarica,
















