W chwili gdy Carys przekroczyła próg kawiarni, objęła ją fala ciepła. Bogaty aromat świeżo parzonej kawy wypełnił powietrze, mieszając się z cichym gwarem rozmów i brzękiem kubków. Kiedy przypatrywała się tętniącemu życiem lokalowi, prosto w jej stronę rzuciła się podekscytowana smuga.
– O mój Boże! – Hazel, jej ulubiona pracownica, wyskoczyła zza lady, niemal rzucając się na nią z niedźwiedzim uś
















