— Carys? — Alaric wstał i ruszył za nią. Nie miał nic przeciwko temu, że nie chciała tam być, ale nie rozumiał jej reakcji na tę wiadomość. — Czy uraziłem cię tym, co powiedziałem?
— Alaric, muszę pracować. — Szła dalej, nie zaszczycając go ani jednym spojrzeniem.
— Chcesz powiedzieć, że nie palnąłem niczego, co zraniło twoje uczucia? Nagle stałaś się taka chłodna.
Wzruszyła ramionami, podchodząc
















