Widok go, gdy jednocześnie piorunował wzrokiem i uśmiechał się, sprawił, że Carys poczuła się niezwykle nieswojo. Cokolwiek Rowan tu robił, wydawało się tak bardzo zaplanowane i celowe. Dobrze jej znana sekretarka siedziała naprzeciwko, również wlepiając wzrok w Carys. Skinęła głową na powitanie, co Carys odwzajemniła.
Minęło kilka minut w ciszy, podczas których Rowan doskonale się bawił, siedząc
















