POV Tessy
Zostawiłam braci samych i poszłam do salonu, gdzie Viktor i mama poprosili mnie o rozmowę. Zgodziłam się, gotowa usłyszeć, co mają do powiedzenia.
Viktor, uparty jak zwykle, zasugerował coś absurdalnego. — Tesso, uważamy, że Wyatt wciąż jest dla ciebie dobrą partią. To ważne dla stabilności watahy — powiedział Viktor.
— Nie chcę tego ciągnąć, nie po tym, co się stało.
— Kochanie, proszę.
















