POV Tessy
Tej samej nocy pukanie do drzwi wyrwało mnie z głębokiego snu. Drzwi skrzypnęły, ukazując Maddoxa; jego arogancki uśmiech oświetlało łagodne światło z korytarza.
— Co ty tu robisz? — zapytałam, a w moim głosie mieszały się resztki snu i irytacja.
Maddox wszedł bez zaproszenia, a jego pewna siebie postawa budziła obrzydzenie. — Pomyślałem, że moglibyśmy się trochę zabawić, Tesso — wykrztu
















