Perspektywa Tessy
Gdy wujek Silas pracował nad eliksirem, napięcie w pokoju zdawało się rozpraszać, ustępując miejsca atmosferze oczekiwania. Siedziałam obok niego, uważnie obserwując, jak miesza składniki z wprawną precyzją.
Mimo jego szorstkiego obejścia, w jego ruchach widać było fachowość i doświadczenie, które mi zaimponowało. Tymczasem trojaczki wyszły na zewnątrz, żeby porozmawiać, zostawia
















