Perspektywa Tessy
Powietrze w domu było gęste od napięcia, a echo zemsty Wyatta wciąż unosiło się w korytarzach. Lekarz rodzinny, postawny mężczyzna o łagodnych oczach, ostrożnie opatrywał Rydera w pokoju.
Skinął w naszą stronę. – Potrzebuje teraz odpoczynku. Miejcie na niego oko – powiedział do naszej trójki, po czym wyszedł.
Wchodząc do przyciemnionego pokoju, zastałam Rydera leżącego na łóżku;
















