POV Zane’a
W chwili, gdy mój spanikowany głos rozdarł ciszę szpitalnej sali, dreszcz przeszedł mi po plecach. Wymieniliśmy spojrzenia, nasze serca biły jednym rytmem, gdy zgodziliśmy się, że musimy odnaleźć Tessę. Coś było nie tak.
Uczucie niepokoju, które mnie ogarnęło, zdawało się udzielić Maddoxowi i Ryderowi, niczym mroczna chmura wisząca nad nami. Bez słowa ruszyliśmy do działania, napędzani
















