POV Tessy
Gdy bracia zaczęli mnie jeszcze bardziej osaczać, a ich zamiary stały się jasne i złowrogie, błagałam ich, żeby przestali. — Proszę, nie mogę zerwać więzi — skomlałam, a w mój głos wkradła się desperacja.
Ryder, z frustracją na twarzy, stracił cierpliwość i pchnął mnie na ścianę. Jego oczy wwiercały się w moje, gdy próbował mnie naznaczyć. Mimo że przyjęłam tego dnia leki, poczułam, jak
















