POV Rydera
Złapaliśmy Daksa i wszyscy go spraliśmy, ignorując jego błagania. Zasłużył na to, pomyślałem – jak on śmiał dotknąć Tessy. Jak śmiał choćby pomyśleć o położeniu na niej rąk.
Na samą myśl krew we mnie wrzała. Kątem oka zauważyłem, że Tessa próbuje wstać, ale natychmiast upadła.
Zostawiłem Daksa i rzuciłem się do niej. Jej puls był słaby, straciła przytomność. Po obiciu Daksa zostawiliśmy
















