Perspektywa Tessy
Dni mijały powoli po wyjeździe Maddoxa do innego kraju. Czas niewiele zrobił, by wypełnić pustkę we mnie. Nieobecność Maddoxa pozostawiła wyrwę, która trwała przy każdym moim oddechu.
Skomlenie mojej wilczycy wyraźnie oddawało mój żal, że pozwoliłam Maddoxowi odejść, że odrzuciłam tego, który dopełniał naszą więź. Niezdolna do zignorowania uporczywego szarpania w sercu, pewnego p
















