Punkt widzenia Rydera
Śledziłem Tessę z dystansu niczym niewidzialny strażnik, świadomy gniewu i urazy, jakie żywiła do mnie i moich braci.
Wyciek wideo pogłębił przepaść między nami, ale jej frustracja miała jeszcze inne podłoże – błagała o zakończenie waśni między nami, a my odrzucaliśmy tę prośbę za każdym razem, gdy próbowała.
Tego wieczoru szła do sklepu spożywczego, a jej cień wtapiał się w
















