Punkt widzenia Tessy
Maddox z pewnością nie rzucał słów na wiatr; ilekroć coś powiedział, zawsze doprowadzał to do końca, nawet jeśli miało to oznaczać przelew krwi.
Nawet jeśli chciałam, żeby poczuł to samo, co ja czuję, gdy sprowadzają Sloane do domu, musiałam znaleźć inną opcję. Byłoby to z mojej strony niegodziwe, gdybym ryzykowała czyjeś życie tylko po to, by wzbudzić w nim zazdrość. Poza tym
















