Zakazana Omega trojaczków alfa

Zakazana Omega trojaczków alfa

Autor: 9901

Rozdział trzeci
Autor: 9901
13 cze 2026
PERSPEKTYWA TESSY ________________ „Tessa jest waszą przyrodnią siostrą i jako taką musicie jej bronić za wszelką cenę” – gdy Viktor kontynuował, Ryder i Zane patrzyli na mnie z ledwo skrywaną nienawiścią. Cofnęłam się, próbując zniknąć za plecami matki. Czułam ich gniew i zaczęłam drżeć. W ich oczach malowała się głęboka wrogość, mroczna fura, która sprawiała, że czułam się jak zwierzyna w paszczy drapieżnika. Patrzyłam, jak ich oczy błyskają oburzeniem, a oddech przyspiesza, gdy ojciec nakazał im mnie chronić. „Waszej matki już nie ma” – powiedział Alfa Viktor niskim, stanowczym głosem. Ramiona Rydera i Zane'a stężały na te słowa, a ich spojrzenia stały się ponure. „A teraz Cora jest dla mnie wszystkim. Oczekuję, że będziecie to szanować i szanować ją samą. Jeśli nie potraficie tego zrobić, będziecie musieli zrezygnować z ról Alf. Czy wyrażam się jasno?”. Ryder i Zane patrzyli na ojca z niedowierzaniem. Nigdy wcześniej nie kazano im wybierać między watahą a rodziną. To była granica, której nigdy nie spodziewali się przekroczyć. Bliźniacy nie byli zadowoleni z takiego obrotu spraw. Nigdy nie pogodzili się ze śmiercią matki, a myśl o tym, że moja mama zajmie jej miejsce w watasze, była dla nich jak policzek. Wpatrywali się we mnie z namacalną nienawiścią. Czułam się, jakbym była na celowniku naładowanej broni. Napięcie wisiało w powietrzu niczym burzowa chmura. Wszystko skończyło się, gdy bliźniacy wybiegli z rezydencji. Poczułam ulgę, gdy w końcu zaprowadzono mnie do mojego pokoju. Opadłam na łóżko, wyczerpana emocjonalnym wstrząsem tego dnia. Mój pokój był piękny, urządzony w różu i bieli – najwyraźniej miał trafić w gusta młodej kobiety. Widać było, że Alfa Viktor bardzo starannie dobrał meble i kolory, za co poczułam przypływ wdzięczności. Nie mogłam jednak pozbyć się lęku. Wiedziałam, że Ryder i Zane będą mieszkać w tym samym domu, a już zdążyłam poczuć ich wrogość. Zastanawiałam się, jak kiedykolwiek zdołam poczuć się tu swobodnie w tak wrogim środowisku. Późnym wieczorem wezwano mnie do jadalni na kolację, a Alfa Viktor uparł się, bym usiadła obok niego. „Hej, kochanie, wszystko w porządku?” – szepnęła do mnie mama z drugiego końca stołu, zaniepokojona. Zmusiłam się do uśmiechu i skinęłam głową. Podczas posiłku Alfa Viktor starał się rozładować napięcie. „Jakie jest twoje ulubione zajęcie?” – zapytał mnie, co na chwilę mnie zaskoczyło. „Uwielbiam piec” – odpowiedziałam, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech na myśl o moim ulubionym hobby. „A co z tobą, Zane?” – Viktor zwrócił się do syna. Twarz Zane'a wciąż była zimna i nieprzyjazna. „Nie mam żadnych zainteresowań” – uciął krótko. Ale gołym okiem widać było, że kłamie. Alfa Viktor odchrząknął, patrząc na Rydera: „A ty, synu?”. „Żadne” – odparł Ryder obojętnie, zajmując się jedzeniem. Poczułam na sobie czyjś morderczy wzrok. Okazało się, że to Zane. Gdy nasze oczy się spotkały, szybko i niespokojnie odwróciłam głowę. Podczas gdy Alfa Viktor, mój ojczym, kontynuował jednostronną rozmowę, zaczęłam się rozluźniać, a w jadalni zapanował pozorny spokój. Wtedy Alfa Viktor wspomniał o czymś, co wprawiło mnie w osłupienie. „Mam trzech synów – właściwie to trojaczki, nie tylko tę dwójkę, którą poznałaś” – powiedział Viktor z czułym uśmiechem. „Mój najstarszy syn, Maddox, jest teraz w podróży. Kocha zwiedzać świat”. Zamurowało mnie. Nie miałam pojęcia, że Ryder i Zane to tylko dwaj z trzech braci. Szczerze mówiąc, byłam nieco zbita z pantałyku wiadomością o trzecim bracie, którego jeszcze nie poznałam, ale starałam się odsunąć obawy na bok. Alfa Viktor był dla mnie miłym ojczymem od czasu mojego przyjazdu i wierzyłam, że utrzyma spokój. Mimo to nie mogłam oprzeć się niepokojowi, zastanawiając się, czy ten brat będzie uprzejmy, czy może okaże się gorszy od Rydera i Zane'a. Mimo obaw postanowiłam zachować optymizm. W końcu dopiero co przyjechałam i nie było powodu do wyciągania pochopnych wniosków. Wzięłam głęboki oddech, uśmiechnęłam się i jadłam dalej. Jednak moja nadzieja była krótkotrwała, gdy Alfa Viktor nagle zabrał głos. „Zanim zapomnę: wyjeżdżam na spotkanie z Alfą Watahy Otchłannego Wycia, a Cora będzie mi towarzyszyć jutro wcześnie rano” – poinformował mnie, a moje serce zamarło. „Synowie, mam nadzieję, że zaopiekujecie się Tessą pod naszą nieobecność”. Ledwo mogłam opanować lęk na myśl o zostaniu sam na sam z Ryderem i Zane'em, wiedząc, jak dotąd mnie traktowali. Serce waliło mi w piersi i czułam, że zaraz zwymiotuję. „Czy… czy nie mogę jechać z wami?” – zapytałam drżącym głosem, słowa potoczyły się w pośpiechu. Ryder zaśmiał się na głos, najwyraźniej ze mnie kpiąc. Wiedziałam, że ta sytuacja go bawi i nie może się doczekać, by zatruć mi życie. „Och, nie, skarbie. A co ze szkołą? Posłuchaj mnie, nie masz się o co martwić, dobrze?” – wtrąciła się mama. „Wątpię” – mruknęła moja podświadomość, gdy zerknęłam na braci. Ich spojrzenia się spotkały i dostrzegłam między nimi porozumienie, od którego skóra mi cierpła. To było spojrzenie pełne okrutnych zamiarów, sprawiające, że serce podeszło mi do gardła. Alfa Viktor dodał z uspokajającym uśmiechem: „Twoja mama ma rację, Tessa. Moi synowie dobrze się tobą zaopiekują, gdy nas nie będzie”. Słysząc to, prawie się rozpłakałam. „Będziesz tu bezpieczna, prawda chłopcy?” – Viktor zwrócił się do swoich synów o diabelskim usposobieniu. Zane prychnął i przewrócił oczami. „Będziemy nad wyraz uprzejmi, ojcze” – Ryder uśmiechnął się drwiąco prosto do mnie, a jego głos ociekał sarkazmem. Wymienił psotne spojrzenie z Zane'em. „Nie martw się, Tessa jest w dobrych rękach”. Uśmiechnął się zimno.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział trzeci – Zakazana Omega trojaczków alfa | Czytaj powieści online na beletrystyka