POV TESSY
Podróż do szkoły upłynęła w dziwnej ciszy. Co zaskakujące, żaden z braci nie wspomniał o więzi mate, o scenach erotycznych ani o deszczu obelg, który spadł na mnie po wczorajszych wydarzeniach. To sprawiło, że byłam jednocześnie zdezorientowana i przerażona, niepewna, czy ta cisza nie jest ciszą przed kolejną burzą.
Siedząc z tyłu obok Rydera, który wydawał się bardziej pochłonięty telef
















