Perspektywa Tessy
Gdy dotarliśmy do pobliskiego miasta, ogarnęło nas poczucie pośpiechu. Intuicja podpowiadała mi, że nasze dziecko jest blisko, więc bez zwłoki rozdzieliliśmy się, by szukać jakichkolwiek śladów Rhondy lub naszego zaginionego syna.
Błądząc po tętniącym życiem targu, czułam, jak moje serce bije szybciej z niepokoju i determinacji. Ściskając w dłoni zdjęcie mojego ukochanego synka,
















