Punkt widzenia Tessy
Gdy menadżerka wreszcie wyszła, mrucząc coś o sprawdzaniu grzejnika, zostałam sama w dziwnej ciszy pokoju. Mętlik zawirował w moich myślach, kiedy próbowałam nadać sens temu, co właśnie się wydarzyło.
Dlaczego menadżerka tak wparowała? I gdzie zniknęła tajemnicza kobieta? Z niepokojem gryzącym mnie od środka, wstałam z krzesła, na którym siedziałam, i zaczęłam przeszukiwać pok
















