Perspektywa Viktora
Wściekłość wrzała we mnie niczym stopiona lawa – siła grożąca pochłonięciem wszystkiego na swojej drodze. Wizyta Sloane i Sienny odcisnęła na mnie piętno, a gdy tylko wyszły, gniew we mnie wybuchł.
W ciszy mojego gabinetu krążyłem w kółko, a mój wilk drapał od środka, próbując przejąć kontrolę. Obraz Tessy w łóżku z moimi synami wypalił mi się w pamięci – zdrada, która podsycał
















