Fiona dyszy, z otwartymi ustami i zamkniętymi oczami, gdy ona i Kent kończą w jego gabinecie.
Siedzi na nim okrakiem na jego fotelu, a jej czarne, jedwabne majtki leżą porzucone na podłodze.
Kent również oddycha ciężko, jedną rękę ma wplątaną w jej włosy, drugą przyciska do jej lędźwi. Powoli unosi się z niego, opuszczając stopy na ziemię. Pochyla się do przodu, opierając dłonie na poręczach fotel
















