Ojciec usadawia mnie na wygodnym krześle pośrodku grupy, a Tristin po mojej prawej posyła mi chłodny uśmiech. Mała Estrella na jej kolanach grucha radośnie na mój widok, więc odwzajemniam im obu ciepły uśmiech.
To naprawdę radosne spotkanie – wszyscy zdają się chętni, by mnie powitać, przynosić mi talerze z jedzeniem, pytać o moje życie, studia i karierę.
Ogólnie rzecz biorąc, jestem dość zajęta i
















