Kiwając głową, okazuje zrozumienie.
— Jestem pewna, że masz rację.
Przez chwilę wpatruje się w przestrzeń, zamyślony, ale Fay przygryza wargę, nie mogąc się powstrzymać przed zadaniem kolejnego pytania. Jest dziś w dziwnym nastroju, czuje się nieco impulsywna i potężna, wyszedłszy z tej piwnicy bez szwanku. Dlatego nie hamuje się.
— Więc… spotykasz się z kimś? — pyta cicho.
— Co?! — mówi zaskoczon
















