Zeszłej nocy, w samochodzie, widok drżącej Fay – ten szok, trauma w każdym mięśniu – to było jedno z najgorszych uczuć w jego życiu. Marszczy brwi, myśląc o tym teraz, o swojej gwałtownej reakcji na fizyczne zagrożenie Fay.
Na litość boską, jest szefem mafii, mówi sobie Kent. To nie tak, że nigdy wcześniej nie tracił ludzi w tym fachu, że niemal codziennie nie narażał swoich bliskich. Więc co taki
















