Widok jej klęczącej przed nim na ziemi, dyszącej, czekającej –
Ten słodki skowyt, który wydała, całe jej ciało napinające się, gdy tylko smagnął ją biczem po tyłku –
Boże, natychmiast mu stanął, gdy usłyszał ten dźwięk – poczuł wreszcie, że znów może ją kontrolować –
Ale potem.
Kurwa, potem. Kiedy powiedziała „nie”.
Po prostu stracił nad sobą panowanie. Całkowitą kontrolę – padł przed nią na kolan
















