To nie był pierwszy raz, kiedy towarzystwo z wyższych sfer robiło z Ariany głupka. Dla nich była potulnym pieskiem, który zasługiwał na to, by go oszukiwać.
Isaac widział, że Selena wyglądała, jakby miała zaraz się rozpłakać. Odwrócił się, by spojrzeć na Briana i zobaczył, że ten opiera się o kanapę, pijąc whisky, jakby nic się nie stało. Nie wyglądało na to, by chciał interweniować.
– Brian! –
















