- Sera -
Jest bardzo wcześnie następnego ranka, budzę się jeszcze przed wschodem słońca, otulona przez Alarica, który wciąż mocno śpi, oddychając miarowo za moimi plecami. Jego wielkie ramię oplata mnie, tuląc do niego. Odkąd opuściliśmy Dom Stada, to stało się naszą stałą pozycją do spania; nie żebym narzekała.
Ubiegłej nocy miałam okazję porozmawiać ze wszystkimi przyjaciółmi Alarica. Większość
















