-Sera-
Zanim udam się do ogrodu Charlotte, zachodzę do pokoju Gideona w poszukiwaniu opiekunki.
Pukam do drzwi, mając nadzieję, że skończył już służbę.
Słyszę jakieś dudnienie wewnątrz pokoju i Gideon, bez koszuli, otwiera drzwi ze zmierzwionymi włosami.
– O, Sera, cześć – mówi. Wygląda na to, że go zaskoczyłam.
Uśmiecham się do niego.
– Cześć, Gideonie. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
– N
















