-Sera-
Usatysfakcjonowana moją pracą w ogrodzie Charlotte, ruszam z powrotem do wejścia i wychodząc, zamykam za sobą drzwi. Jestem cała umorusana ziemią, a na dłoniach mam kilka zadrapań od kolców, ale czuję się bardzo zadowolona z tego, co udało mi się osiągnąć.
W połowie dziedzińca wpadam na Gabriela i Ezrę, zmierzających na plac treningowy. Obaj witają się ze mną uprzejmie, dyskretnie taksują
















