-Sera-
– Dobra, bądźcie ze mną szczerzy. Po jaką cholerę ja tu jestem? – Wstaję, przykuwając uwagę Caleba, Silasa, Gideona i Liama.
Alaric został porwany przez tę całą Królową Cecil, żeby oprowadziła go po posiadłości na „prywatnej” wycieczce; jakby było tu co oglądać. Oczywiście żadne z nas nie zostało zaproszone. Nawet nie to mnie irytuje; jestem wściekła, bo czuję się jak niechciane piąte koło
















